|strona główna | sieć
alarmowa | odpowiedzi na pytania
| nasze referencje | wiadomości | komunikaty|
KRAJOWY SZTAB RATOWNICTWA
SPOŁECZNEJ SIECI RATUNKOWEJ
Polskie Radio Obywatelskie Łódź ul. Piotrkowska 238. Korespondencja: 90-954 Łódź-4 skrytka 32 Tel. 6370474, INTERNET URL: www.ratownictwo.org Email: sztab@ratownictwo.org |
Łódź, dnia 4 sierpnia 1999 r
Pan
Jerzy Buzek
Prezes Rady Ministrów
Rzeczypospolitej Polskiej
Szanowny Panie Premierze.
W Polsce wzrasta
przestępczość.
Policja twierdzi, że zmniejsza się przestępczość w
Polsce. Tymczasem przestępstw jest coraz więcej. Policja jedynie "znalazła
sposób na ich zmniejszenie" i po prostu w wielu przypadkach
"drobniejszych przestępstw" odmawia przyjmowania zgłoszeń i
podejmowania czynności.
Wiele przestępstw, które w rzeczywistości zaistniały i
spowodowały straty, cierpienia oraz poczucie zagrożenia u wielu ludzi nie zostają więc uwidocznione w statystykach policyjnych.
Badania opinii publicznej wykazują, że 3/4 Polaków nie czuje
się w Polsce bezpiecznie.
Oficjalne prognozy przewidują dalszy, systematyczny wzrost
przestępczości.
Np.
-W Warszawie w dniu święta Policji odmówiono podjęcia działań przy włamaniu do samochodu mimo, że włamanie zgłosiła TVP.
-W Warszawie Policja odmówiła przyjazdu na wezwanie napadniętej i
okradzionej kobiety. Napastnik był uzbrojony.
Polskie ulice są
niebezpieczne.
Trudno jest przejść ulicami polskich miast, aby nie spotkać
się z grupą chuliganów, którzy głośno przeklinają, zaczepiają przechodniów,
często napadają, okradają, a nawet mordują. Równie trudno jest spotkać na
ulicach patrole policyjne, a te które są najczęściej
nie reagują na przypadki chuligaństwa.
Np.
-W Warszawie w dniu święta Policji na starym mieście wieczorem nie sposób było spotkać choćby jednego umundurowanego policjanta tymczasem co krok słyszało się głośne przeklinanie.
-W Łodzi na ul. Przybyszewskiego przy wypadku
drogowym prowadzili działania policjanci. Dosłownie tuż obok nich grupa
chuliganów głośno przeklinała. Żaden z policjantów na to nie zareagował.
Na polskich drogach giną
tysiące ludzi.
Na polskich drogach aż roi się od szaleńczych kierowców,
którzy łamią niemal wszelkie zasady poruszania się pojazdów mechanicznych. Taki
stan rzeczy pociąga za sobą co rok tysiące ofiar.
Szaleńczy kierowcy do czasu gdy nie
spowodują śmierci lub kalectwa człowieka są praktycznie bezkarni - Policja
praktycznie ogranicza się jedynie do wyrywkowej kontroli radarowej i to głównie
na otwartych przestrzeniach, a nie np. w pobliżu szkół, przedszkoli czy innych
miejsc gdzie występuje znaczne nasilenie ruchu pieszego.
Np.
-W Warszawie w słoneczne południe obserwowaliśmy samochód m-ki "BMW", który
jadąc brawurowo dosłownie na każdym przejechanym kilometrze kilkakrotnie łamał
przepisy. Przejeżdżał przez ciągłą linię, niebezpiecznie wyprzedzał, omal nie
potrącił kobiety. Na jednym ze skrzyżowań zatrzymał się na przejściu dla
pieszych - ruchem kierował policjant, który nie zareagował.
W całym kraju szerzą się
włamania i kradzieże.
Dobytek ludzi jest pozostawiony na pastwę losu. Samochody są
bezkarnie okradane. Z mieszkań złodzieje wynoszą cały dobytek często nawet wraz
z meblami. Policja praktycznie ogranicza się do spisania protokołu po
zdarzeniu. Brak jest natomiast ze strony Policji jakiejkolwiek formy
przeciwdziałania tej sytuacji. Bardzo chętnie natomiast Policja poleca
korzystanie z wysoko płatnych usług firm ochroniarskich, których właściciele to
najczęściej byli funkcjonariusze Policji.
Np.
-W Mielcu nie podjęto działań po zgłoszeniu o trwającym włamaniu do samochodu.
Ci sami złodzieje zdążyli w ciągu następnych kilku godzin okraść i
uszkodzić kilka innych pojazdów.
Coraz częściej słyszymy o
łamaniu prawa przez Policję.
Jak donosi polska prasa coraz częściej nieuczciwi policjanci
umożliwiają sprawcom przestępstw wywieranie wpływu na ofiary, aby te nie
zgłaszały wniosków o ściganie. Jednocześnie mnożą się
przypadki popełniania przestępstw przez samych policjantów.
Taki stan rzeczy powoduje spadek zaufania do tej służby i
psuje opinię pozostałym sumiennym pracownikom Policji.
Jak wykazują statyski co trzeci
obywatel nie ufa policji.
Np.
-W Warszawie podczas manifestacji postrzelono dziennikarza gumową kulą w
głowę wskutek czego człowiek ten stracił oko. Strzał
został oddany z bliskiej odległości. W tej sytuacji, niezależnie od tego czy
użycie broni było słuszne czy nie, oczywistym jest to, że strzelający policjant
popełnił przestępstwo mierząc w głowy ludzi zamiast w dolne części ciała.
-W Łodzi pijany policjant spowodował wypadek drogowy, zginęła kobieta, a
pięcioletnie dziecko zostało ranne.
Poszanowanie praw człowieka pozostawia wiele do życzenia.
Administracja państwowa często lekceważy podstawowe prawa
obywatelskie. Wiele decyzji wydawanych przez nią jest rażąco niesprawiedliwych
i niesłusznych. Często występują przypadki gdy
administracja całymi latami nie załatwia złożonych przez obywateli wniosków.
Np.
-W Łodzi administracja państwowa odmówiła dopuszczenia do udziału w postępowaniu
stowarzyszenia, które opowiedziało się za niesprawiedliwie potraktowanym
człowiekiem. Mimo upływu kilku miesięcy nie wydano decyzji w sprawie złożonego
odwołania.
W innej sprawie upłynęło już kilka lat, a decyzja też nie została w ogóle
wydana.
Brak jest systemu
przeciwdziałania katastrofom i klęskom żywiołowym.
W Polsce nie ma sprawnego, ujednoliconego systemu obrony
cywilnej. Praktycznie społeczeństwo zdane jest na łut szczęścia w przypadku
katastrofy lub klęski żywiołowej. Brak jest systemu alarmowania ludności,
przepływu informacji, systemu łączności współdziałania służb biorących udział w
akcji ratunkowej.
Np.
-Brak jest stale działającej, szybkiej łączności pomiędzy stacjami
telewizyjnymi i radiowymi, a służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Tym
samym brak jest praktycznej możliwości natychmiastowego podania komunikatów
ostrzegawczych np. w przypadku katastrofy chemicznej. Od takiego komunikatu
może zależeć życie tysięcy ludzi.
Polskie akweny
pochłaniają niepotrzebne ofiary.
Mimo, że administracja państwowa jest odpowiedzialna za
bezpieczeństwo na podległym sobie terenie to większość akwenów jest
pozostawionych bez żadnego nadzoru służb ratowniczych. Taki stan rzeczy pociąga
za sobą każdego lata wiele ofiar śmiertelnych.
Np.
-Na jednym z akwenów w miejscowości Kotliny utonął mężczyzna. Akwen ten jest
jedynym zbiornikiem wodnym w okolicy. Miejscowe władze nie zapewniły nadzoru ratownika mimo, że powszechnie wiadomym jest, że okoliczni
mieszkańcy, w tym dzieci gromadnie się tam kąpią w upalne dni. Mężczyzna ten
nie był pierwszą osobą, która tam utonęła.
Ofiary nagłych
zachorowań mają trudności z otrzymaniem pomocy.
Brak jest w Polsce ustawy o ratownictwie medycznym jasno
określającej zakres obowiązków służby zdrowia w tym zakresie. Stacje Pogotowia
Ratunkowego często odmawiają wysłania karetki pogotowia do nagłych zachorowań.
Często straszy się wzywających koniecznością zapłacenia przez nich za przyjazd
ambulansu. W efekcie niepotrzebnie cierpią, a nawet umierają ludzie.
Np.
Dyspozytorka Pogotowia ratunkowego z Ustki
odmówiła wysłania karetki do chorego, który doznał zawału serca. Mężczyzna ten
zmarł.
Stowarzyszenie nasze
postanowiło przeciwstawić się takiej sytuacji.
W tym celu Zjazd Krajowy stowarzyszenia dokonał odpowiednich
zmian w naszym statucie. Aktualnie posiadamy 310 jednostek na terenie całego
kraju. Jesteśmy przekonani, że opracowany przez nas program działań skutecznie
wpłynie na poprawę szeroko pojętego poczucia bezpieczeństwa w Polsce. Do
włączenia się w jego realizację pragniemy zachęcić całe polskie społeczeństwo.
Postanowiliśmy:
1.Prowadzić stały i zorganizowany monitoring sytuacji na terenie całego
kraju oraz systematycznie zgłaszać do odpowiednich służb i instytucji wnioski i
postulaty na temat co i gdzie naszym zdaniem należy
przedsięwziąć aby poprawić stan bezpieczeństwa.
2.Systematycznie organizować konferencje prasowe, na których będziemy
informowali masmedia o naszych spostrzeżeniach, działaniach oraz o tym w jaki sposób służby i instytucje zareagowały na nasze
wnioski, postulaty i propozycje.
3.Prowadzić społeczną kontrolę wykonywania swoich zadań przez Policję i inne
służby i instytucje odpowiedzialne za sprawy szeroko pojętego bezpieczeństwa
publicznego.
4.Zorganizować i prowadzić bezpłatną pomoc prawną dla ludzi, których prawa
zostały naruszone.
5.Prowadzić na terenie całego kraju bezpłatną, profesjonalną sieć alarmową
na wypadek włamań i kradzieży.
6.Prowadzić bezpłatne działania Społecznej Krajowej Sieci Ratunkowej
umożliwiającej szybkie, sprawne i niezawodne wezwanie pomocy w sytuacjach
zagrożenia.
Liczymy na to, że zarówno Pan Premier jak i podległe mu
służby podejmą czynną współpracę z naszym stowarzyszeniem w zakresie realizacji
powyższego programu.
Z wyrazami szacunku,
P R E Z E S
Społecznej Sieci Ratunkowej
/-/ Jerzy Płókarz